czwartek, 18 sierpnia 2016

Zapowiedź wakacji

Połowa sierpnia. Wakacje powoli się kończą, a jedyne co podtrzymuje mnie na duchu to fakt, że za rok będą one duuuużo dłuższe :) U nas nic nie stoi w miejscu, wszystko idzie do przodu.. zapach świeżo zaparzonej kawy, i słodycz mlecznej, Wedlowskiej czekolady przypomniała, że warto byłoby zachować jakąś pamiątkę z tego okresu na blogu. 3 dni temu minęły 3 miesiące (KIEDY?!) odkąd Dynieczka wygrzewa swoją rudą dupeczkę na moim łóżku, towarzyszy mi i Dinowi w długich
spacerach i sprawia, że każdego dnia przypominam sobie o tym, że marzenia warto spełniać. W te wakacje przejechałam z psami dosłownie tysiące kilometrów. Pociągiem, autobusem, samochodem, tramwajem i metrem.
Bardzo chciałam wdrążyć szczeniaka w wyjazdy jak najszybciej, pokazać jej większość środków transportu. Chciałam, żeby połknęła bakcyl i kochała podróże. Chyba mogę śmiało powiedzieć, że to mi się udało. Wygląda na to, że przejęła podróżniczy socjal po starszym bracie. W te wakacje przed nami jeszcze 1000 km pociągiem.. także młoda - szykuj się!
Podróżowanie z Dyńką jest bardzo przyjemne. Rzecz jasna, pewnie przyjemniejsze będzie jeszcze bardziej kiedy mały szczeniaczek podrośnie i akcje "ups.. mamo.. siku.. bardzo.." ograniczą się do minimum :D aczkolwiek muszę przyznać, że wytrzymała z niej dziewczyna i nic jej w żadnym środku transportu jeszcze nie uleciało.
Dodatkowo uwielbia, wodę, uspokaja ją kołysanie łódką - od razu idzie spać, w przeciwieństwie do Dina - on jak się okazała nie bardzo lubi kołysanie (zwłaszcza jego brzuszek) :D Mam nadzieję, że do końca wakacji ogarnę program do obróbki filmików - mój stary nieodwracalnie umarł :(( materiału pełno, a nie ma póki co w czym składać.

9 komentarzy:

  1. Szczeniaczku gdzie jesteś? Ale z Dyni już duża i piękna pannica :D. Podróżowanie zza młodu procentuje w przyszłości, Kiba w samochodzie/ pociągu/ tramwaju i innych chwilę po wejściu kładzie się i zasypia, nigdy z nią nie miałam pod tym względem problemów, a za papisia jeździła tylko samochodem ale w ogromnych ilościach.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaka ona jest piękna i DUŻA. Uwielbiam Was i Wasz team. :)
    Też przykładałam dużą wagę do tego, aby moje psy lubiły podróże i chyba mi się to udało. Na słowo "jedziemy?" pieseły stoją na baczność, zwarte i gotowe. :D
    P.s Z chęcią przeczytałabym na Waszym blogu coś więcej o Dyńce. Nie ukrywam, że maliniaki mnie kręcą a jeszcze jedna opinia "u źródła" może kiedyś zaprocentuje.. w malinkę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno będzie tego więcej :) pisz co Cię interesuje, może zainspiruje mnie to do stworzenia czegoś większego. Póki co młodeł zaczęła dojrzewać (ale tylko tak troszkę XD) :D

      Usuń
  3. Ojejku, jak ona szybko urosła :) Ja niestety nie zadbałam o to aby Bonus, nauczył się spokojnie spać w aucie bądź autobusie. Nadrabiamy ciągle zaległości, tylko niezbyt często.. nie mam czym przewieźć psa np. do innego miasta. Nie opłaca nam się jeździć busami ze względu na ilość ludzi która wakacjami postanawia gdzieś jechać. Często jest duży tłok, że nawet nie ma gdzie stanąć a co dopiero brać ze sobą psa :(

    Pozdrawiamy, Biały Krukk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe aż przypomniała mi się nasz podróż do Wawy :D 7 osób i dwa psy w przedsionku między toaletą, a wyjściem - było zabawnie :D ale ta historia też zasługuje na dłuższą notkę :D

      Usuń
  4. Jaka ona piękna! <3 Chętnie będę czytać jak się rozwija i często do Was wpadać :) pisz o Dyńce jak najwięcej :D Socjal ważna rzecz! Na pewno Twoje starania opłacą się w przyszłości :) i mam nadzieję, że stworzysz niedługo filmik :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 28 sierpnia przyjeżdżamy do poznania na foto spacer na cytadelę, wbijajcie też! :)

      Usuń
  5. Zapraszam do mnie na bloga :D i nie tylko na bloga, zapraszam też na podkarpacie na spotkanie psiaków :D

    OdpowiedzUsuń