poniedziałek, 20 października 2014

Startersy !

Miniony weekend, był chyba najlepiej spędzonym weekendem od bardzo dawna jeśli nie od zawsze ! To była pierwsza tak długa podróż Dina. Do Annówki z Żar mamy 254 km, wyjechaliśmy o 4:30. Din całą drogę przespał z głową na moich kolanach. Trzeba spaniela koniecznie pochwalić, był bardzo ale to bardzo dzielny. Mimo zmęczenie po podróży, nowego otoczenia, obecności wielu innych psów dał radę ! Byłam nieco zdenerwowana zwłaszcza, że rudy prawdziwego toru na oczy nie widział. Posadziłam chłopaka przed hopkami, odpięłam smycz i GO ! WOW spaniel ruszył tyłek ! WOW i to porządnie ! Karolina biegnij ! 3 pierwsze hopki superowo. Był mózg, była prędkość.
BANG. Tunel. Din tunele śmigał ale te go nieco przerosły. Inne, jakieś takie większe, w środku ślisko, woda - fuu ! Że niby Dino, spaniel z wyższej półki ma sobie łapeczki w tunelu pobrudzić ?! Co to to nie. No ale jakiś kompromis został zawarty i księciunio do tunelu wchodził. :P

Pieso był mega grzeczny nie chciał zjeść ludzi ani innych psów, słuchał się, nie zwiewał z toru no i tylko raz zeschizował - wyjazd zdecydowanie na plus. Jedynym problemem okazało się zostawanie w pokoju/klatce. Strasznie szczekał, wył, piszczał i to na zmianę z Kają - jakby się zgadali. Tak na prawdę zostawiłyśmy je tylko wieczorem same w pokoju kiedy już zasnęły. Po cichu wymknęłyśmy się na dół. 


Ja też co nie co ogarniałam. Parę razy się zgubiłam, zapomniałam toru albo zrobić zmiany. Jeden weekend a na prawdę dużo z niego wyciągnęłam. Mam świadomość, że mój pies może i umie a ja muszę bardziej ogarniać ruchy ciała i nie mylić w pośpiechu komend. 
Na dobry początek tygodnia zaliczyliśmy poniedziałkowy 10 km spacerek. Diziu, po takich warsztatach ma tydzień wolnego, a potem jedziemy z zakrętami, co by dać czadu w styczniu ! :D

8 komentarzy:

  1. Ja już wiem jaki sport jest nasz ! :D A Did był wspaniały ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję :) my czekamy na nasz trening agility :). Nie możemy się doczekać :D..
    Będziecie jeszcze kiedyś w Annówce? A może zajrzyjcie do Włocławka? Tu też mamy ośrodek agility i... Spanielkę :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Annówce zagościmy na styczniowych startersach, a do Wrocławka póki co się nie wybieramy ale może kiedyś przy jakiejś okazji ;)

      Usuń
  3. No i super! Niedługo to będziecie śmigać :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Widziałam już wcześniej filmik na facebooku, wymiatacie. :)

    Pozdrawiamy
    Ola i Baddy!

    OdpowiedzUsuń
  5. Kurczę, mam nadzieję, że w końcu uda mi się dotrzeć z Brzydaliksem to mitycznej Annówki. :P

    OdpowiedzUsuń